W dawnych czasach obwarzanki mogli wypiekać jedynie piekarze z Krakowa, należący do Cechu Piekarzy. Ci którzy do niego nie należeli, a mimo to je produkowali, nazywano “partaczami” – z łaciny a parte paternitatis (poza cechem). Ich produkty niejako nielegalne, nie zawsze były gorsze, ale przede wszystkim tańsze. Słowo “partaczyć” z czasem nabrało pejoratywnego znaczenia i dziś, chodź odchodzi do lamusa, oznacza “wykonywać jakąś pracę nieumiejętnie lub niedokładnie”.

Dziś sytuacja producentów wygląda nieco inaczej. Przynależność do Cechu (obecnie Cechu Rzemiosł Spożywczych) nie jest obowiązkowa. Obwarzanki krakowskie od 2010 są wpisane do rejestru produktów ze znakiem Chronione Oznaczenie Geograficzne. Piekarnia, by móc je wypiekać musi postarać się o certyfikat. Te, które go mają znaleźć można na ministerialnej liście producentów. Na dzień dzisiejszy jest ich 6 i są to:

 

  1. Piekarnia Pablo Produkcja, Hurt, Detal Krzysztof Hodurek ul. Janusza Meissnera 24

  2. Wytwórnia Obwarzanków Lewandowski i Ska, ul. Lipowa 7

  3. Piekarnia „Krakowianka” Grzegorz Czaja, ul. Szlak 59

  4. Spółdzielnia Produkcji Piekarskiej, ul. Bociana 13

  5. Piekarnia „BARTOSZ”, ul. Dekarzy 9

  6. Piekarnia “J.K.B” S.C. Jan Dąbrowski, Krzysztof Dąbrowski, Bożena Dąbrowska ul. Podbory 17, 32-050 Skawina

 

Sprzedawane przez inne piekarnie “obwarzanki”, a także “precle krakowskie” w kształcie obwarzanków są niczym innym jak podróbką.